BRAUN – TRYMER BT5070

IMG_9308b

O tym, że mam brodę nie muszę chyba nikomu przypominać. Sami często piszecie do mnie i pytacie: „co robisz, że Twój zarost jest taki zadbany?”. Kiedy mieszkałem w Warszawie, od czasu do czasu pozwalałem sobie na odrobinę szaleństwa i wybierałem się do barbershopu, w którym moją brodą zajmowali się specjaliści. Dlaczego traktowałem tę przyjemność jako „odrobinę szaleństwa”? Usługi oferowane przez barberów nie należą do najtańszych, dlatego szybko nauczyłem się jak samemu dbać o swoją brodę. Przez długi czas korzystałem ze zwykłych nożyczek, potem przerzuciłem się na trymer, który niestety po kilku latach wyzionął ducha. I kiedy zastanawiałem się nad nową maszynką, z pomocą przyszedł BRAUN, dzięki któremu miałem okazję przetestować jeden z nowszych modeli trymerów tej marki BT5070.

W zestawie otrzymałem: trymer, dwie nasadki regulujące długość strzyżenia, ładowarkę, pędzelek do czyszczenia, olejek do konserwacji, woreczek podróżny i standardowo instrukcję obsługi. Dwie łatwo regulowane nasadki do przycinania Click&Lock oferują 25 precyzyjnych ustawień specjalnego pokrętła: grzebień precyzyjny przycina włosy na długość 1-10 mm, z odstępem co 0,5 mm, a grzebień długi trymuje włosy na długość od 10-20 mm, z odstępami co 2 mm. W związku z tym, że moja broda jest nieco dłuższa, częściej korzystam z trymera bez dodatkowych nasadek. Jest to dość ryzykowne, bo jeśli macie trzęsące się ręce, bądź mało wprawy, nie trudno o pomyłkę z tragicznym skutkiem: utratą brody :P

IMG_9309a

Sam trymer jest bardzo lekki i poręczny, do czego ciężko było mi się na początku przyzwyczaić. Pewnie dlatego, że wcześniej korzystałem z większej i cięższej maszynki. Na szczęście szybko ogarnąłem co i jak, i teraz nie mam już żadnych problemów. Mało tego, tym samym trymerem golę też swoją głowę. Ta operacja również jest o wiele wygodniejsza, bo dzięki dodatkowemu, wysuwanemu, węższemu ostrzu mogę bez żadnej dodatkowej gimnastyki skracać włosy nad uchem i w innych, trudno dostępnych miejscach.

Z trymera jestem naprawdę bardzo zadowolony i mogę go śmiało polecić każdemu brodaczowi, któremu nie straszna pielęgnacja własnego zarostu. W moim ostatnim filmiku na YouTube opowiedziałem o nim trochę więcej, więc serdecznie zapraszam Was do obejrzenia i komentowania.